poniedziałek, 2 lipca 2012

zupa z boćwiny z białym winem

 
Boćwina to według źródła burak liściowy, grupa kultywarów buraka zwyczajnego. Roślina uprawiana dla liści jako jednoroczna, wywodzi się z basenu Morza Śródziemnego. Podobna jest do liści buraka ćwikłowego czy cukrowego. Poszczególne jej odmiany charakteryzują się różnorodnością barw blaszek liściowych od bladozielonego, przez ciemnozielony do purpurowo fioletowego, zaś ogonki liściowe mogą mieć barwę białą, zieloną, różową, czerwoną, krwistoczerwoną, a nawet żółtą i pomarańczową. W sztuce kulinarnej blaszki liściowe spożywa się po ugotowaniu, przygotowane jak szpinak, blanszowane można wykorzystać do przygotowania gołąbków z farszem. Ogonki liściowe przygotowuje się jak szparagi lub można je kwasić, a także przyrządzać jak fasolę szparagową. Surowe młode liście nadają się jako dodatek do sałatek jarzynowych. U mnie dziś aromatyczna zupa z boćwiny, z dodatkiem białego wina i ziemniaków, doprawiona kuminem, chilli i lubczykiem. Przepis na zupę z boćwiny z białym winem pochodzi z bloga Bea w Kuchni.


2 łyżki oliwy
2 cebulki
2 ząbki czosnku
500 g boćwiny
500 g ziemniaków
150 ml białego wytrawnego wina
1000 ml bulionu
sól
pieprz
1 łyżeczka kuminu
cukier
chilli
gałązki lubczyku
śmietana

Boćwinę umyć i osuszyć, pokroić osobno jej białe i zielone części liści. Ziemniaki obrać i pokroić w drobną kostkę. Czosnek obrać i lekko zmiażdżyć, cebulki poszatkować i poddusić z czosnkiem na oliwie. Dodać kumin i jeszcze chwilę dusić. Następnie dodać wino i białe części łodyg i gotować 3 minuty. Dodać ziemniaki, zalać bulionem i gotować około 20 minut, po czym dodać zielone części liści i gotować jeszcze 5 minut. Na koniec dodać oberwane listki lubczyku i całość zmiksować. Doprawić do smaku solą, pieprzem, cukrem i chilli, zabielić śmietaną.

28 komentarzy:

  1. Bardzo apetyczna zupka! chętnie się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atenka, polecam, jest przepyszna :)

      Usuń
  2. Kamilko, boćwiny jeszcze nie próbowałam, może jutro poszukam na targu... Mozę w przyszłym roku kupię i posieję u mamy na ogrodzie... Już od dwóch lata tak zerkają na mnie różne boćwinowe przepisy, ale nie miałam okazji... Ta zupa musi być bardzo dobra:). Jak na razie egzotyczny smak dla mnie:)
    Dobrego tygodnia, Kamilko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelejna, posiej sobie koniecznie, jak tak zrobiłam i teraz mogę się cieszyć z jej uroku :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Aniu, zupa zdrowa i pyszna :)

      Usuń
  4. Wyborna zupa!
    Dzisiaj gotuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, jestem ciekawa czy Ci posmakuje? Pozdrawiam

      Usuń
    2. Wydawało mi się, że widziałam ostatnio boćwinę na targu,
      a teraz nie mogę jej nigdzie znaleźć:(
      Szukam dalej bo mam na tę zupę straszną ochotę:)
      Pozdrowienia!

      Usuń
    3. Magda, szukaj :)

      Usuń
  5. Fanem takich liściastych zup jest mój mąż, ja natomiast wolę jak mniej zieleniny pływa w zupie .. maruda za mnie no nie? Nie znam się na tym co dobre. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, różnie to bywa, ja uwielbiam zieleninę :)

      Usuń
  6. Świetnie wygląda ta zupka :) No i coraz ładniejsze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katie, miło mi, dziękuję :)

      Usuń
  7. Chętnie bym spróbowała takiej zupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, warto spróbować :) Pozdrawiam

      Usuń
  8. Mniam, ona musi być bardzo smaczna!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majana, polecam bardzo zdrowa i smaczna :)

      Usuń
  9. och, taka zupka, to rozumiem!
    prezentuje się jak z bajki ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmelitka, bardzo polecam, samo zdrowie :)

      Usuń
  10. człowiek uczy się całe życie... myślałam, że boćwina to to samo co botwinka, a to z innego rodzaju buraka takie liście zielone:) muszę kiedyś spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, spróbuj koniecznie, polecam. A z wiedzą to różnie bywa, całe życie się uczymy, oby skutecznie :)

      Usuń
  11. Bocwine to ja zazwyczaj z pomidorami robie jako taka niby przystawke,lub tylko gotowana z oliwa i czosnkiem. A tu u Ciebie prosze - zupka - i to jaka pozywna ! Z pewnoscia kiedys skorzystam z Twojego przepisu :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alizea, chętnie skorzystam z Twojego przepisu, pozdrawiam

      Usuń
  12. Kamilo, ciesze sie niezmiernie, ze przepis sie przydal! :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bea, bardzo nam przypadła do gustu. Dziękuję :)

      Usuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect