poniedziałek, 12 marca 2012

harira


Harira według źródła jest to tradycyjna zupa z Maroka, nazwa jej pochodzi od słowa gorący. Jej przyprawy rozgrzewają, a składniki mają moc przywracania sił. Stawia na nogi muzułmanów po całodziennym poście w czasie ramadanu. Odmian ma tak wiele, jak wielu szykuje ją kucharzy. Składa się ze sporej ilości mięsa, najlepiej baraniny, ale może być kurczak lub wołowina, z ziaren roślin strączkowych, ciecierzycy, soczewicy, suszonego bobu, grochu, dużej ilości aromatycznych przypraw, niedużej ilości warzyw i zagęszczacza z ryżu, makaronu lub grubego kuskusu. Podaje się ją polaną sokiem z limonek, posypaną świeżo posiekaną natką kolendry i pietruszki, z daktylami lub miodowymi ciasteczkami. Ponadto do zupy podaje się jajka na twardo posypane obficie kuminem i solą, do tego świeży, ciepły chleb, najlepiej pitta oraz harissę, pikantną pastę marokańską. Przepis na marokańską zupę pochodzi z programu "Kudłacze na motorach znowu w trasie", dodaję do akcji Warzywa Strączkowe.


300 g wołowiny
4 łyżki oliwy
1 cebula
2 gałązki selera naciowego
2 marchewki
100 g czerwonej soczewicy
100 g zielonej soczewicy
100 g ryżu
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka cynamonu
szczypta szafranu
3 łyżeczki mielonego kminu
400 g ciecierzycy z puszki
200 g pomidorów z puszki
2000 ml bulionu wołowego
100 g wermiszelu
sok z 1/2 limonki
natka pietruszki

świeża kolendra

W dużym rondlu rozgrzać połowę oliwy i na dużym ogniu obsmażyć pokrojone mięso na rumiano, następnie wyjąć je i odłożyć. Na tym samym tłuszczu podsmażyć posiekaną cebulę, pokrojony w kostkę seler i marchew, do momentu aż zmiękną. Wyjąć z rondla i odłożyć. Wlać resztę oliwy i wsypać oba rodzaje soczewicy i ryż, dodać posiekany czosnek, cynamon, szafran i mielony kmin. Włożyć ciecierzycę i pomidory, wlać bulion, dodać obsmażone mięso i warzywa, doprowadzić do wrzenia. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez 40 minut. Dodać wermiszel i wymieszać. Po pięciu minutach wcisnąć sok z limonki i dodać posiekaną natkę pietruszki i kolendry. Podawać z ciepłym chlebem, miseczką daktyli i miseczką harissy.




30 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam takie zupki....zresztą od niedawna wiem, że lubie soczewicę;) A zupka wyglada apetycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angie, skoro lubisz, to pewnie też by Ci zasmakowała :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. rozgrzewająca i aromatyczna!:) nigdy nie jadłam hariry, ale z chęcią bym spróbowała!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, to było moje pierwsze spotkanie z harirą i zaliczam je do udanych :)

      Usuń
  3. Musi być pyszna. Narobiłaś mi smaku, bo lubię marokańskie klimaty w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, wiesz co dobre. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Poproszę o kurczaka zamiast wołowiny, a zjem cały garnek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakowite, myślę że kurczak też się nada :) Pozdrawiam

      Usuń
  5. wygląda pysznie, znakomita zupka na rozgrzanie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Uwielbiam takie dania z mnostwem przypraw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sara, przyprawy są tu najważniejsze :) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Wygląda na bardzo sycącą i aromatyczną. Takie zupki bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, taka właśnie jest :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Kuchennefascynacje, cieszy mnie to. Pozdrawiam

      Usuń
  9. Ciekawa zupa!Świetnie wygląda,mniam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majana, tak bardzo i smaczna. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Pyszna i aromatyczna! Moja ulubiona, to wersja z baraniną.
    Szkoda, że to mięso jest tak mało u nas popularne:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwalia, i przede wszystkim trudne do dostania :)

      Usuń
  11. ze smakiem bym pojadla takiej wspanialej zupki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, miło mi w takim razie. Pozdrawiam

      Usuń
  12. Haha, jak słyszę harira to się uśmiecham, ale to dlatego, że mam kolegę, który praktycznie nic nie umie ugotować oprócz hariry, którą nauczyła go robić mama, zawsze się nią chwali i naprawdę nieźle smakuje. Ciekawa jestem Twojej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burczymiwbrzuchu, spróbowałabym tej wyjątkowej zupy ze specjalizacji, na pewno jest wyjątkowa :)

      Usuń
  13. O matko uwielbiam tą zupę! Dzięki za przypomnienie, będzie jeszcze w tym tgodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phalange, bardzo proszę, polecam się :)

      Usuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect