piątek, 27 września 2013

karczochy z sosem aioli


Któryż Prowansalczyk, obojętne, czy pochodzący z Camargue, z Cóte d’Azur, 
z Haute-Provence albo z Vaucluse, mógłby nie uznać aioli za wynalazek prowansalski? 
 Jeśliby mu przypomniano, że od stuleci można znaleźć aioli na talerzach w Roussillon, 
a także w Katalonii i w całej Hiszpanii, przedstawiłby dalsze argumenty. 
Wyłącznie bowiem w Prowansji istnieje grand aioli. 
Co było niegdyś daniem postnym, przemieniło się w prawdziwą ucztę. 
Jej centrum stanowi wprawdzie aioli, ale z dodatkiem różnych składników. 
W tradycyjnej wersji, gdy pielęgnowano tradycję postu, był to morue, któremu często
 towarzyszyły bulots, przybrzeżne ślimaki o wielkich muszlach. 
Często też dodaje się trochę mięsa w postaci siekanej jagnięciny i wołowiny, 
nigdy nie może zabraknąć ugotowanych na twardo jajek. 
Grand aioli jest jednak nade wszystko prawdziwą jarzynową ucztą. 
Składają się na nią karczochy i cukinia, seler naciowy i marchewka, 
fasolka szparagowa i fasola biała, biała rzepa i koper włoski, brokuły i ziemniaki 
albo inne, osiągalne w danej chwili sezonowe warzywa. 
Obgotowuje się je krótko w osolonej wodzie, 
tak by zachowały chrupkość – każde warzywo oddzielnie. 
Po ostudzeniu układa się jarzyny wraz z rybą czy mięsem, 
jajkami i oliwkami wokół aioli i każdy obsługuje się wedle upodobań, 
wykorzystując różnorodne składniki jako pretekst 
do rozkoszowania się czosnkowym majonezem.
Kulinaria francuskie

Sos aioli z pieczonym czosnkiem doskonale smakuje podany z gotowanymi karczochami, można go wtedy podać w oddzielnym naczyniu lub wydrążyć karczocha i w nim przygotować miejsce na sos. Karczochy z sosem aioli przygotowane według przepisu Laury Calder.


1 żółtko
1 łyżeczka octu z białego wina
1 łyżeczka musztardy diżońskiej
250 ml oleju z pestek winogron
1 główka czosnku
sól
pieprz
sok z cytryny

Główkę czosnku zawinąć w folię aluminiową i piec przez 60 minut w piekarniku nagrzanym do 180° C. Po upieczeniu ostudzić. Utrzeć żółtko z octem i musztardą, dolewać powoli olej, cały czas miksując, aby uzyskać gęsty majonez. Do sosu wycisnąć opieczony czosnek i wymieszać na gładko. Przyprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny.


6 karczochów
2 cytryny

Rozkroić karczochy, smarując przecięte powierzchnie sokiem z cytryny, żeby nie ciemniały. Odciąć spód nożem i odłamać grube, ciemne liście. Przeciąć karczoch w 1/3 wysokości, odsłaniając rdzeń, usunąć włoski. Gotować karczochy w osolonym wrzątku z sokiem i skórką z cytryny, aż dolne liście łatwo odejdą, a dół będzie miękki pod widelcem. Karczochy osączyć po ugotowaniu. Odrywać liście karczocha i jeść, maczając je w sosie, na końcu serce karczocha. 

11 komentarzy:

  1. Kamila, jak ja to lubię!
    Trafiłaś w moją czułą kulinarną strunę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber, wiesz co dobre :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Widzisz, przypomniało mi się, że miałyśmy pogadać o karczochach;-) Ale bym spróbowała...;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, liczę, że jeszcze będzie okazja :)

      Usuń
  3. chyba muszę w końcu spróbować karczochów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, koniecznie :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. ja również chętnie bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne zdjecia :)

    chetnie bym sprobowala Twojego dnia,
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Grand aioli to jedna z moich ulubionych imprezowych przekąsek:)
    Pychota!
    A karczochy z ogródka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, moje też :) A karczochy po raz kolej się nieudały w ogródku, w przyszłym roku jeszcze raz damy im szansę :) Udanej wyprawy, a będzie relacja? Pozdrawiam

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że moja mama też da im szansę w przyszłym roku:)
      Będzie, będzie, ale jak zwykle z opóźnieniem;))
      Pozdrowienia!

      Usuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect