wtorek, 5 listopada 2013

kisiel żurawinowy


A czy babunia by nie płakała na moim miejscu? Gdyby babunia zrozumiała nagle, 
że babunia jest zwyczajnym potworem, to jak by babuni wtedy było? 
Nawet mi przez myśl nie przeszło, że ja jestem takim potworem, babuniu, 
czuję się wprost haniebnie! Chyba pójdę po żurawiny 
i zrobię wam taki rzadziutki kisiel do picia, może mi to poprawi samopoczucie. 
Ila mam kupić, babuniu? Tak, żeby mi wyszło około trzech litrów tego picia?
- Trzydzieści deka, Joasiu!
- A cukru?
- Pewnie około ćwierć kilo, ale to musisz spróbować, 
kiedy się już rozpuści, i w razie czego dodać jeszcze trochę.
- Myślę, że mi się to jakoś uda, mam takie przeczucie!
Więc tak: najpierw zagotuję żurawiny w małej ilości wody 
i zaraz przetrę je przez cedzak, potem doleję do tego resztę wody, 
wsypię cukier i kiedy już się to wszystko będzie gotowało, 
wleję siedem czubatych łyżeczek mąki ziemniaczanej 
rozpuszczonej w zimnej wodzie, tak, babuniu?
- Tak, kochanie, i pamiętaj, żeby mieszać kisiel bardzo energicznie 
w chwili dodawania mąki. Zdejmiesz z gazu, gdy tylko zagotuje się 
i zacznie gęstnieć. Ale pamiętaj Joasiu, że to ma być picie, a nie klasyczny kisiel.
- Wiem o czym babunia myśli! O tym klajstrze, 
który zrobiłam poprzednim razem! To bardzo uprzejmie z babuni strony, 
że babunia o nim mówi "klasyczny kisiel"!
Krystyna Siesicka
Przez dziurkę od klucza


Pyszny i bardzo zdrowy kisiel żurawinowy z dodatkiem cynamonu dodaję do akcji Literatura na talerzu oraz Wielkie Święto Żurawiny 2013.


 1100 ml wody
300 g żurawin
60 g mąki ziemniaczanej
200 g cukru
kora cynamonu

Żurawiny przesypać do garnka i zalać litrem wody, zagotować, a następnie przetrzeć przez sito. Wywar ponownie zagotować, dodać cukier oraz cynamon. W szklance rozprowadzić mąkę ziemniaczaną w pozostałej wodzie, dokładnie wymieszać, powoli dodawać rozprowadzoną w wodzie mąkę i dokładnie mieszając zagotować całość. Gotowy kisiel przelać do salaterek i podawać na zimno lub ciepło.





 
Wielkie Święto Żurawiny 2013 - zaproszenie

8 komentarzy:

  1. Taki domowy kisiel jest najlepszy na świecie :) kiedy się go spróbuje nie chce się więcej kupować ze sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Domowy naljepszy, ale z żurawinką . Zdrowa słodycz :) !

    OdpowiedzUsuń
  3. a ta ksiazke uwielbiam :) mam nawet zaindeksowane przepisy w niej. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i ja jestem wychowana na tej literaturze i kisiel uwielbiam ,żurawinowy to nr 1 , przepiękne zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  5. Krystyna Siesicka...:-) A kisiel chciałoby się łyżkami jeść, daj trochę:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy w cynamonowym motywie zasmakowałoby moje dziecko (które kisiel ów uwielbia w postaci podstawowej) trzeba spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect