piątek, 8 listopada 2013

zupa selerowa z camembertem i masłem estragonowym


Zaczyna nakrywać do stołu, stawia sól, pieprz, masło, 
połówki bagietki, dwa talerze, a na nich miseczki. 
Stawia wszystko wprost na blacie, a potem przynosi serwetki, 
których używaliśmy do obiadu, każda w kółku. 
Podoba mi się uczucie, że jestem u siebie, nam własną serwetkę, 
własne kółko do serwetek. 
Po raz pierwszy od chwili, gdy wyszedłem z domu, 
gotów jestem, by na powrót stać się częścią życia.
Mirabelle przynosi z kuchni podgrzewaną i stawia ja na środku stołu, 
potem stawia na niej duży metalowy garnek. 
Nie zdejmując kuchennych rękawic, podnosi pokrywkę. 
Ze środka bucha para i smakowity zapach. 
Wraca do kuchni, przynosi dużą chochlę. 
Bierze moją miseczkę i nalewa do niej zupę, nie rozlewając nawet kropli. 
Wydaje mi się, że widzi. Nalewa sobie zupy, siada i podrywa się ponownie (...)
Zupa jest wyśmienita. 
 Jemy, nie mówiąc zbyt wiele, odłamujemy kawałki bagietki i maczamy je w zupie. 
Nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak bardzo byłem głodny. 
William Wharton
 Spóźnieni kochankowie


Pyszną, rozgrzewającą zupę selerową z camembertem i masłem estragonowym z przepisu Annie Bell z książki "Zupy" dodaję do akcji Literatura na talerzu.

1 seler naciowy
2 pory
200 ml białego wina
1200 ml bulionu
40 g masła
sól
pieprz

W garnku na rozgrzanym maśle podsmażyć pokrojonego w plasterki selera oraz pora, smażyć około 8 minut, aż zmiękną, ale nie zrumienią się. Wlać wino, odparować do połowy, następnie wlać bulion, doprawić do smaku solą i pieprzem, doprowadzić do wrzenia i wolno gotować na małym ogniu przez 25 minut.  

4 kromki bagietki
75 g sera camembert
50 g masła
1 łyżeczka estragonu
 
Bagietki ułożyć na blasze i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200° C na 8 minut, aż lekko się zrumienią. Wyjąć, odstawić do ostygnięcia, następnie na każdej kromce położyć plaster sera. Piec grzanki w piekarniku, aż ser zacznie się topić, ale zachowa kształt. W rondelku roztopić masło z posiekanym estragonem. Do miseczki włożyć grzankę z serem i zalać ją zupą, skropić masłem estragonowym i od razu podawać. 


 

6 komentarzy:

  1. Wygląda tak smakowicie, że dziś kupuje camembert i gotuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. ten ser na wierzchu:D mniammmmmmmm porwałabym w paluszki!:D cudowna ta zupka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem świeżo po tej lekturze, świetna książka...
    A zupka po prostu rewelacja:-)! Mimo, że pełna jestem po śniadaniu, to miseczkę wciągnęłabym z ogromnym apetytem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, a ja chętnie do niej wracam :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Uwielbiam takie zupy ;) wyglada wsaniale!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie nie pamiętam tego fragmentu.
    Tak dawno czytałam tę książkę.
    Zupa bardzo zachęcająca, a grzanka obłędna:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect