poniedziałek, 16 stycznia 2012

kotlet de volaille


Kotlet de volaille, pochodzi z kuchni francuskiej, ale nad Sekwaną w zasadzie nie jest znany. Spośród innych kotletów panierowanych wyróżnia się delikatnym smakiem i niezwykłą soczystością, którą zawdzięcza prostemu farszowi ze świeżego masła. Autorstwo kotletów de volaille, czyli z drobiu, nazywanych także kotletami po kijowsku, przypisuje się zasłużonemu francuskiemu kucharzowi i cukiernikowi Marie - Antoine'owi Careme, który gotował na dworach wielu słynnych arystokratów, dyplomatów i monarchów. Dziś specjał ten nieco spowszedniał, ale z pewnością nie zniknie z naszych jadłospisów, bo jest smaczny i efektowny. Polecam zawiniętą w roladki piersi kurczaka, nadzianą aromatycznym masłem z natką pietruszki i usmażoną w złocistej panierce. Idealnie smakuje podana z zestawem surówek

2 filety z kurczaka
40 g masła
natka pietruszki
przyprawa warzywna 
sól
pieprz
mąka pszenna
tarta bułka
2 jajka
olej do smażenia 

Piersi kurczaka pokroić i delikatnie rozbić na kotlety, delikatnie oprószyć solą. Na każdym kawałku ułożyć kosteczkę masła, dołożyć posiekaną natkę pietruszki i posypać przyprawą warzywną. Kotlety zwinąć w roladki, dokładnie podwijając końce. Następnie roladki dokładnie obtoczyć w mące, później w roztrzepanym jajku a na koniec w tartej bułce, powtórzyć jeszcze raz w jajku i tartej bułce. Na patelni rozgrzać sporą ilość oleju i smażyć roladki partiami, z każdej ze stroną na złoty kolor. Usmażone kotlety de volaille osuszyć na papierowym ręczniku. Podawać z dowolnymi dodatkami.

16 komentarzy:

  1. Najlepszy jaki jadłam był na 18-tce mojego brata. Ale twojego też bym z chęcią spróbowała. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sue, miłe wspomnienia :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Uwielbiam takie roladki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slyvvia, bardzo mnie to cieszy :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Kulinarne smaki, warto czasem sobie o nim przypomnieć. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Pyszny obiadek!:) Nie dawałam nigdy natki pietruszki, ale muszę spróbować następnym razem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judik, w takim razie wypróbuj koniecznie, natka idealnie pasuje :)

      Usuń
  5. ale ładnie wygląda!:)
    coś cudownego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pess, bardzo mi miło :) Kolorowych snów!

      Usuń
  6. Oj to jest prawdziwe cudo, chyba wszyscy mięsożercy lubią de volaille'a! Kiedyś też zrobiłam ich domową wersję, więc mi o niej przypomniałaś, może niedługo zrobię, bo wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burczymiwbrzuchu, domowa wersja warta przypomnienia :) Uściski!

      Usuń
  7. Pyszne to są kotlety :) Mniam, smacznie u Ciebie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majana, bardzo mi miło. Pozdrawiam

      Usuń
  8. klasyka gatunku! ale jeszcze w życiu sama nie robiłam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, klasyka o tak, bardzo mam smakowała, więc warto było sobie przypomnieć :) Buziaki!

      Usuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect