codzienność

czwartek, 12 lutego 2026

pączki z kremem pistacjowym


– Cześć – powiedział życzliwie, siadając na wolnym miejscu. – Fajnie, że zajęłaś nasz stolik.
– Fajnie, że tak szybko przyszedłeś. Wy się już znacie, prawda? 
Ten natrętny blondyn to syn jednej pani, u której pracuję.
– Hm. Witam – rzekł Rójek.
Pawełek w milczeniu spojrzał na niego ciężkim wzrokiem.
– Co zamówiłaś? – Robrojek uśmiechnął się do bladej kelnerki, 
która natychmiast przydreptała do stolika.
 – Poproszę o herbatę. I drożdżówkę. Jestem głodny jak wilk, bo przerwano mi podwieczorek.
– Drożdżówki nie radzę – powiedziała poufnie kelnerka. 
– Mamy pączki, nawet dosyć świeże. – Pączki! – ucieszył się Robrojek.
– Pączki? – zainteresowało Pawełka.
A Aniela zgrzytnęła zębami ze złości. Czy oni naprawdę nie mogą przestać myśleć o jedzeniu? 
Taka klasyczna sytuacja – dwaj rywale przy jednym z nią stole – a ci tu, 
zamiast mordować się spojrzeniami, zamawiają sobie pączki!
– Poproszę dwa – rzekł Robrojek.
– A ja cztery – wtrącił Paweł.
– Cztery? – spytał z niedowierzaniem Rójek, koso popatrując na Pawełka.
– Pawełek jest duży i silny i musi dużo jeść – oświadczyła Aniela, 
którą nagle olśnił pewien pomysł.
 – Jestem pewna, że bez najmniejszego wysiłku zjadłby dziesięć pączków, 
co mówię, nawet piętnaście.
– Bardzo wątpię – zaśmiał się Rójek.
– A ja nie wątpię. Prawda, Pawełku, że zjadłbyś piętnaście pączków?
– Obojętnie – napuszył się Pawełek.
– To zjedz. Pokaż Robertowi, co potrafisz.
– Pani poda piętnaście – zarządził Pawełek tonem wojewody.
– Anielka, zamęczysz chłopaka – przejął się Rójek, 
który miał dobre serce i już zaczynał pojmować perfidny plan Anieli. 
Tylko że jego wstawiennictwo mogło odnieść wyłącznie skutek odwrotny.
– Dwadzieścia – rzucił Paweł osłupiałej kelnerce. – No. dlaczego pani stoi? 
Proszę przynieść, co zamówiłem”.
Małgorzata Musierowicz
Kłamczucha


Pączki z kremem pistacjowym, według przepisu Food2, są przepyszne i nie można obok nich przejść obojętnie.

200 g pasty pistacjowej 
200 g mascarpone
100 g białej czekolady

W misce umieszczonej na garnku z gotująca się wodą rozpuścić czekoladę. Do miski przełożyć mascarpone, białą czekoladę oraz pastę pistacjową, zmiksować krótko do połączenia się składników.

500 g mąki pszennej
200 ml mleka
3 żółtka
1 jajko
50 g cukru
75 g masła
20 g drożdży
20 ml ekstraktu waniliowego
szczypta soli
olej do smażenia

W misce w ciepłym mleku rozpuścić drożdże, dodać cukier, wymieszać. Rozczyn odstawić na kilka minut, aż zacznie pracować. Do misy miksera wsypać mąkę, dodać żółtka, jajko, rozczyn, stopione i ostudzone masło, ekstrakt oraz sól i całość wyrabiać mikserem na drugiej prędkości, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Miskę z ciastem odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na około 90 minut. Po tym czasie ciasto wyłożyć na blat wysypany mąką i rozwałkować na grubość 15 minimetrów. Szklanką wykrawać krążki i pozostawić do ponownego wyrośnięcia na około 30 minut. W garnku rozgrzać olej do temperatury 175° C. Smażymy pączki na rumiano z obu stron po czym wykładać na papierowy ręcznik do odsączenia z nadmiaru tłuszczu. Pączki nadziewać kremem za pomocą rękawa cukierniczego i tylki.

45 ml wody
250 g cukru pudru

Cukier puder utrzeć do białości i gładkości z wodą, a następnie maczać pączki w lukrze, ozdabiać dowolnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect