wtorek, 10 lutego 2015

chleb orkiszowy ubijany


W tym samym czasie pozostałe kobiety pięściami ubijały ciasto w wielkiej dzieży ustawionej na solidnych kozłach. Zapach mąki, drożdży, wody i soli był słodki, gęsty i upajający. Kiedy ciasto było dobrze wymieszane, podnosiły je wszystkie razem na okrzyk "jisa, jisa!" - tak było ciężkie - i wyrzucały je na kwadratową, bardzo grubą stolnicę opartą na niskich nogach. W tym momencie kobiety dzieliły się na dwie grupy. Jedna zaczynała wyrabiać ciasto w dzieży na kolejną partię chlebów. Marastella odmierzała mąkę i zaczyn. Dzieci trzymały się na uboczu, ale wystarczył jeden znak, by przyniosły wodę lub mąkę. Druga grupa kobiet tymczasem zajmowała się ubijaniem ciasta na stolnicy - jest to czynność niebywale ważna dla zapewnienia właściwej konsystencji chleba: wskutek usunięcia zeń powietrza, staje się on bardziej zwarty, a przez to dłużej jest smaczny i dłużej można go przechowywać. Do ubijania ciasta służy sbriga, potężna ruchoma drewniana belka osadzona na śrubie. Śpiewając, kobiety podnosiły ją, a potem opuszczały i dociskały rękoma. Powtarzały tę czynność, dopóki starczało im sił. Potem wołały chłopaka, by wskoczył na sbrigę okrakiem lub bokiem. Tak obciążona sztanga opadała powolutku na blat, usuwając powietrze ze zagniatanego ciasta. Czynność ta zabierała sporo czasu i wymagała fizycznej siły. Po pierwszym wyciśnięciu kobiety podnosiły belkę i przesuwały ciasto, powoli zawijając je. Tak zawinięte szło do drugiego ubicia. Powietrze wyciskały czterokrotnie i czterokrotnie ciasto zawijały. Przy każdym zawinięciu Rosalia prędko spryskiwała drewno odpowiednią ilością wody i soli. Robiła tak zarówno wtedy, gdy kobiety podnosiły ciasto, jak i wtedy, gdy je zawijały, ale zanim jeszcze zdążyło rozpłaszczyć się na stolnicy.
Simonetta Agnello Hornby
Kropla oliwy


Wspólna lutowa piekarnia Amber pysznie smakuje za sprawą drożdżowego chleba orkiszowego ubijanego. Chleb jest fantastyczny w smaku, ma miękkie wnętrze i chrupiącą skórkę. Ciasto na chleb należy bardzo długo ubijać na wysokich obrotach miksera do momentu, aż ciasto nie będzie przyklejało się do boków miski. Ten pyszny chleb wybrała Ania, przepis pochodzi z książki Hanne Risgaard "Home Baked. Nordic Recipes and Techniques for Organic Bread and Pastry", z przepisu można upiec dwa plecione bochenki.


840 g mąki orkiszowej
160 g mąki razowej orkiszowej
10 g drożdży
20 g soli
800 g wody

W misie miksera wymieszać oba rodzaje mąki, sól, dodać roztarte drożdże oraz wodę. Ubijać ciasto na wysokich obrotach miksera do momentu, aż ciasto nie będzie przyklejało się do boków miski. Zeskrobać miękkie ciasto z trzepaczki, miskę starannie przykryć i odstawić na noc do lodówki. Następnego dnia, wyjąć ciasto z lodówki i pozostawić w temperaturze pokojowej na dwie godziny do ocieplenia przed dalszym formowaniem. Delikatnie wyjąć ciasto na omączony blat i oprószyć mąką z wierzchu. Podzielić ciasto na cztery równe prostokąty. Ostrożnie, żeby nie naruszyć struktury ciasta, skręcać ze sobą po dwa paski na kształt warkocza, w ten sposób powstaną dwa bochenki. Chleby przełożyć na blaszki wyłożone papierem do pieczenia, pozostawić do wyrośnięcia, aż podwoją swoją objętość. Rozgrzać piekarnik do 250° C, obficie spryskać go wodą. Włożyć chleby do piekarnika, ponownie spryskać piekarnik i powtórzyć to po minucie. Po 5 minutach pieczenia, obniżyć temperaturę do 210° C st C i piec jeszcze około 25 minut. Upieczone chleby studzić na kratce.


Chleb orkiszowy ubijany na blogach:


23 komentarze:

  1. Piękny, idealnie puszysty!
    Podziwiam...
    I dziękuję za wspólne pieczenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie Ci się upiekł!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna struktura Ci wyszła i cudnie upiekły ci sie bochenki! dzięki za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny Ci wyszedł :))) i jaki grubiutki :D
    U mnie kilka bochenków, ale mniejszych, bardziej bagietkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe bochenki i idealny miękisz!!! Do kolejnego wspólnego pieczenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo obrazowo podeszłaś do tematu lutowego wspólnego wypiekania, gdybym ten tekst znała wcześniej,pewnie zgrabniej upiekłby się mój chleb, ale za to z przyjemnością patrzę na Twój upieczony wspaniale.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Wspaniałe wnętrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kamila, przepiękne bochenki Ci się upiekły!
    Nie mogę się napatrzeć.:)
    Znów zatęskniłam za jego smakiem...

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie podziwiałam na FB i nie zajarzyłam, że to już czas publikacji;-) A Twój cudny:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kamila ależ piękny miękkisz ma Twój chlebuś:) Dziękuję za wspólne pieczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wooow :)! Ale cudnie puszysty! Dziękuję za wspólne pieczenie i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie upieczony chleb, dziękuję za wspólne pieczenie i do nastepnego.

    OdpowiedzUsuń
  13. achhhh jaki piękny!:D

    OdpowiedzUsuń
  14. jaki jaśniutki i wyrośnięty! gratuluje wypieku i dziękuję za wspólnie spędzony czas :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chleb wygląda super i jest bardzo łatwy w przygotowaniu, chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny chleb Ci się udał, taki wyrośnięty i puszysty. Dziękuję za wspólne lutowe pieczenie i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie Ci się udał :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wzorcowy! Cieszę się, ze spodobał Ci się przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak patrzę na tą kromkę i z chęcią bym się w nią wgryzła :D Jaki apetyczny ten wypiek :) Dzięki za wspólne pieczenie i do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Alez piekny chlebek Kamila! To mi od razu mowi - wieki nie pieklam, moze wreszcie sprobowac w pelni orkiszowy? Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie mają delikatny miękisz :) Wspaniale upieczone chlebki! Dziękuję za wspólne wypiekanie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect