poniedziałek, 15 sierpnia 2011

bliny z owocami jagodowymi i serem ricotta


Przepyszne, bardzo delikatne bliny nadziane aksamitnym nadzieniem z serka ricotta, podane z różnymi owocami jagodowymi. Deser bardzo smaczny ale niezwykle kaloryczny, bliny z owocami jagodowymi i serem ricotta z przepisu podpatrzonego u Anny Olson.

1 1/4 szklanki mąki pszennej
2 łyżki cukru
4 jajka
3/4 szklanki wody
1 1/4 szklanki mleka
200 g masła

Jajka ubić z cukrem oraz stopionym masłem, dodać wodę i mąkę dalej ubijać, ciasto odstawić na 20 minut. Rozgrzać patelnię, skrapiać olejem i smażyć naleśniki z obu stron na średnim ogniu, aż będą lekko brązowe. Rozłożyć naleśniki, żeby ostygły do temperatury pokojowej.


250 g maliny
2 łyżki cukru

Maliny zmiksować z cukrem na gładki sos.


250 g serka ricotta
4 łyżki kwaśnej śmietany
1/4 szklanki cukru
1 jajko
1 żółtko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
150 g malin

150 g jeżyn
150 g borówki amerykańskiej
masło 
cukier

Wymieszać ricottę, śmietanę i cukier, dodać pozostałe składniki i starannie wymieszać. Naleśniki ułożyć na blacie, na środku każdego położyć po dwie łyżki zmieszanych owoców, a na tym po dwie łyżki nadzienia z serkiem ricotta, zwijać je ciasto w kopertę. Odwrócone gładką powierzchnią do góry paczuszki ciasno, jedna przy drugiej, układać w wysmarowanej stopionym masłem formie. Posmarować bliny stopionym masłem i delikatnie posypać cukrem. Piec przez 20 minut w piekarniku rozgrzanym piekarnik do 175º C, aż zaczną puchnąć jak poduszeczki. Podawać bliny natychmiast, polane sosem malinowym.

14 komentarzy:

  1. Śliczne letnio-owocowe paczuszki. Pycha ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, nigdy takich nie jadłam,a wyglądają bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Slyvvia, myślę że by Ci smakowały!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuchareczko, mimo ogromnej ilości kalorii naprawdę polecam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że króluje u Ciebie regionalna kuchnia.. :) Bliny to legendarne danie, którego dotąd nie udało mi się spróbować i szczerze mówiąc zawsze kojarzyłam raczej z rodzajem drożdżówek (chyba, że znów coś mylę..^^'). Twoje muszą być znakomite. A nie można cały czas zastanawiać się nad kaloriami, bo.. trzeba znaleźć też moment na taką pyszność :)
    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za miłe słowa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie jadłam i nie miałam do czynienia z blinami. Ale jak patrzę na zdjęcia, wiem że na pewno posmakowałyby moim domownikom;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudo na talerzu! ja też chcę...
    Pozdrawiam
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Panno L, na bliny jest bardzo dużo świetnych przepisów. Jeśli jeszcze nie miałaś okazji jeść takich, to bardzo polecam. Te bliny to raczej naleśniki, ale muszę przyznać szczerze, że są przepyszne i na pewno będą jeszcze u mnie gościły na stole. Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Malwino, jeśli lubią naleśniki, to na pewno! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Monika, dziękuję Ci bardzo. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kamila, znowu mnie doprowadzać do ślinotoku (przepraszam za ten fizjologiczny detal!;) - po prostu przepiękne, cudowne, przesmaczne, zjadam oczami i piękne fotki - istna sielanka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale pyszne i apetyczne zdjecia! Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gosiu, bardzo Ci dziękuję za tyle miłych słów. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Sara, miło mi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect