niedziela, 13 stycznia 2013

jarmuż z kasztanami


Jarmuż jest dopiero dobry, gdy nieco przemarznie; wtedy wybrać same wierzchnie listki, opłukać i ugotować w gorącej wodzie, gdy zmięknie, odcedzić, nalać na chwilę zimną wodą, wycisnąć z niej i dopiero usiekać. Utrzeć na tarce na 6 osób parę marchwi, jeden burak i jedną parzoną cebulę, wymieszać to z jarmużem, włożyć w rondel dużo młodej słoniny, lub masła, gdyż jarmuż musi być tłusty, zagotować z łyżką mąki, włożyć jarmuż, osolić, podlać rosołem lub smakiem z wieprzowiny i dusić pod pokrywą, aż się wysadzi. Do takiego jarmużu dają się kasztany upieczone lub ugotowane w wodzie, które obrać ze skóry, wrzucić w karmel, ale nie rumiany, zrobiony z cukru i odrobiny wody, zasmażyć chwilkę, wymięszać i wyjmować jeden za drugim, układając na brzegu półmiska koło jarmużu. Można także jarmuż okładać półgęskiem lub wędzonką.
Lucyna Ćwierczakiewicz
„365 obiadów za pięć złotych”
Warszawa 1897



Jarmuż według źródło to odmiana botaniczna kapusty warzywnej. Jest uważany za bardzo pożywne warzywo zawierające silne przeciwutleniacze i właściwości przeciwzapalne. Jest bogatym źródłem witamin, wapnia i żelaza. Do końca średniowiecza jarmuż był jednym z najpopularniejszych zielonych warzyw w całej Europie. Jarmuż jest dość odporny na przymrozki i potrzebuje kilkustopniowego mrozu dla polepszenia smaku, pod wpływem mrozów w liściach jarmużu wykształcają się cukry zapewniające mu charakterystyczny smak. To proste warzywo doskonale smakuje podane w towarzystwie jadalnych kasztanów zasmażonych w karmelu. Jarmuż z kasztanami jest pyszny, prosty do przygotowania i bardzo elegancko prezentuje się na stole.
 
250 g jadalnych kasztanów
1 szklanka wody
1 szklanka cukru

Kasztany opłukać i włożyć do garnka, zalać wodą. Gotować około 20 minut, po wyjęciu z wody obrać, kiedy są jeszcze gorące. Z wody i cukru ugotować karmel, włożyć kasztany i je usmażyć.
 
1000 g jarmużu
1 łyżka masła
1 łyżka mąki pszennej
1/2 szklanki śmietany
sól
cukier

Jarmuż obrać z łodyg, sparzyć gotującą wodą, następnie ugotować w słonej wodzie i odcedzić. Odcedzony jarmuż posiekać i przetrzeć przez drobne sito. Na patelni zrobić zasmażkę z masła i mąki, rozprowadzić to śmietaną i włożyć do tego przetarty jarmuż. Całość zasmażyć, doprawić do smaku solą i cukrem. Jarmuż podawać obłożony kasztanami. 


12 komentarzy:

  1. Jarmuż <3 Od tak dawna się napalam, żeby go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba ten przepis. Od dawna przymierzam się do kupienia jarmużu - muszę w końcu zrealizować ten plan.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przemrożony jarmuż,brukselka...
    Tak nauczyłam się w domu.
    Nie wiem,dlaczego teraz nie mówi się o tym.
    Potrawy z takimi warzywami smakują o wiele lepiej.
    A jarmuż i kasztany...
    Nurtuje mnie ta kompozycja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wieki nie jadłam jarmużu... Jak byłam mała to mieliśmy jarmuż na działce i od tamtej pory (minęło już chyba ćwierć wieku) go nie jadłam, czas nadrobić tę stratę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jarmuż jadłam może kilka razy w życiu. Smakował mi, bo zieleninę uwielbiam każdą hehe:D.
    Ciekawe to danie. Kasztanów to ja nie jadłam takich. Próbowałam na surowo,ale miałam tylko kilka sztuk, to nie opłacało się nic z nich robić.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. a no retro elegancja , świetnie to prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe danie :)
    chetnie bym spróbowala!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedna z naszych Babć siała, ścinała, mroziła jarmuż i pyszną zupę gotowała:)
    Duuuuży ukłon za przypomnienie o tym niedocenianej "zieleninie", a w zestawieniu z kasztanami to ekskluzywne danie !
    Pozdrawiamy!
    Tapenda ;);)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale mnie zaskoczyłaś tym przepisem, jesteś niesamowita, wyszukujesz i robisz takie perełki kulinarne że to po prostu blog odkrywcy dla mnie. Za każdym razem niemal coś takiego, że szczęka mi opada. Jarmuż jadłam strasznie dawno, jak byłam mała, teraz widuje od czasu do czasu na straganach a nawet w supermarketach, w końcu może go kupię i odważę się z niego coś zrobić. co do kasztanów, to jadłam pieczone z rusztu, czyli standardowo. Ale zdjęcia efektu końcowego są wspaniałe, z chęcią bym wypróbowała tego nietypowego dania.
    Pozdrawiam z podziwem i wciąż opadniętą szczęką.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam tego smaku:) ale powiem, ze mnie zaintrygowałaś;) do wypróbowania z całą pewnością!

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowita kompozycja!
    Bardzo jestem jej ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jarmużu spróbowałam dopiero w tym roku, mam wrażenie, że w Anglii robi się modny :) Dzieciaki zachwycone nie byłu (wiadomo, zielone!!!) więc razie szukam na niego sposobów. Zobaczymy czy Twoja wersja im się spodoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za wizytę na moim blogu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect