codzienność

poniedziałek, 16 maja 2011

wiosenna zupa szczawiowa


Szczaw według źródła to bardzo pospolita bylina, której liście możemy dodać do sałatki albo zupy. Rośnie już od wczesnej wiosny na żyznych glebach, na łąkach, przy drogach, w miejscach ruderalnych. Liście najlepiej zbierać wiosną, są wtedy najdelikatniejsze i nie łykowate. Ze zmiażdżonych, zmielonych łodyg można wyciskać sok i używać go do zup. Suszone liście szczawiu możemy zaparzać jak herbatkę, która pomaga przy dolegliwościach wątroby i nerek. Roślina zawiera szkodliwy kwas szczawiowy, który wiążąc się z wapniem, tworzy nierozpuszczalny związek nieprzyswajalny przez organizm. Nie powinny go więc jeść osoby cierpiące na kamienie nerkowe, reumatyzm czy artretyzm. Jednak zdrowe osoby mogą się, jak najbardziej, delektować kwaśnym smakiem świeżych listków dodanych do sałatek lub zupy. Wprawdzie szczaw łąkowy, dziko rosnący, jest drobniejszy i bardziej kwaśny od szczawiu ogrodowego, ale nie oznacza to, że nie warto go zebrać. Przy zachowaniu ostrożności i umiaru w jedzeniu można zrobić z niego pyszną wiosenną zupę szczawiową.


300 g żeberek wieprzowych
2000 ml wody
2 pietruszki
3 marchewki
1/2 selera
1 por
3 ziemniaki
1 pęczek szczawiu
150 ml śmietany
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka masła
przyprawa warzywna
sól
pieprz
jajka

Do garnka włożyć umyte mięso i zalać wodą, dodać sól, przyprawy warzywnej i zagotować. Dodać obrane i umyte warzywa pokrojone w kostkę. Gotować na małym ogniu około 30 minut, aż warzywa będą miękkie. Mięso wyciągnąć, oddzielić do kości, podzielić na mniejsze kawałki i dodać ponownie do zupy. Szczaw umyć, pozbawić twardych szypułek, pokroić i podsmażyć na maśle, zmiksować. Dodać zmiksowany szczaw do zupy, zagotować. Śmietanę dokładnie wymieszać z mąką i wlać do zupy, zagotować. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Podawać z ugotowanym i obranym jajkiem.



niedziela, 15 maja 2011

sola zapiekana z pomidorkami i parmezanem

 
Sola zapiekana z pomidorkami i parmezanem, podawana z ziemniaczanym pure z porem. Potrawa związana z kuchnią śródziemnomorską. Najlepszy czas przygotowania tej potrawy, gdyż pomidorki oddają swoją słodycz rybie, a świeże zioła nadają cudnego aromatu. Solę doskonale można zastąpić inną białą rybą, na przykład dorszem albo turbotem. Potrawa ta świetnie komponuję się z ziemniaczanym pure z dodatkiem przysmażonego pora, który nadaje specyficznego smaku. 

5 młodych ziemniaków
10 centymetrów pora
30 g masła
3 łyżki mleka
sól 

Ziemianki ugotować z dodatkiem soli, między czasie na maśle podsmażyć umytego i pokrojonego w półksiężyce pora. Ugotowane ziemianki rozetrzeć na pure, dodać podsmażonego pora oraz mleko i wszystko razem połączyć, doprawić do smaku solą. 

500 g filetów soli
250 g pomidorków koktajlowych
50 g parmezanu 
 20 ml oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
natka pietruszki
rozmaryn
tarta bułka
olej do smażenia

Umyte i osuszone pomidorki pokroić na cząstki. Posiekać umyte i osuszone zioła, drobno posiekać obrane ząbki czosnku. Zetrzeć parmezan na tarce, przygotować tartą bułkę oraz oliwę. Rybę umyć, osuszyć, doprawić solą i pieprzem. Na patelni rozgrzać olej, włożyć rybę i smażyć z każdej strony na złoty kolor. Do naczynia do zapiekania przełożyć podsmażoną rybę. Wymieszać ze sobą przygotowane wcześniej pomidorki, zioła, czosnek, ser, oliwę i dosypać taką ilość tartej bułki, aby ta pochłonęła wilgoć składników, około 2 łyżek. Wszystko przełożyć na rybę i włożyć do nagrzanego piekarnika i zapiekać około 10 minut w temperaturze 200º C. Podawać z ziemniaczanym pure. 



chleb orkiszowy z pięcioma ziarnami


Tym razem przepis na chleb orkiszowy z pięcioma ziarnami. Przepis bloga Every Cake You Bake, cytuję za autorką. Chleb bardzo długo pozostaje świeży, ma delikatną skórkę i smak. Świetny dla wszystkich lubiących ziarna w pieczywie. 


85 g wody
42,5 g siemienia lnianego
42,5 g kaszy jaglanej


Dzień wcześniej zalewamy wodą siemię lniane i kaszę jaglaną i odstawiamy do nasiąknięcia.
 

85 g zakwasu
230 g mąki pszennej chlebowej
150 g wody

Przygotowujemy również zaczyn mieszając w misce mąkę, zakwas i wodę. Szczelnie przykrytą miskę odstawiamy na około 12 godzin.


340 g mąki chlebowej pszennej
227 g mąki orkiszowej
415 g wody
28 g oleju sezamowego
12 g soli
113 g pestek słonecznika
113 g pestek dyni
113 g sezamu

Następnego dnia rozcieńczyć zakwaszony zaczyn wodą i dodać olej sezamowy. W oddzielnej misce wymieszać mąkę chlebową z orkiszową i solą. Do mąki dodać zaczyn oraz namoczone wcześniej ziarna lnu i prosa oraz pozostałe ziarna , wymieszać, przykryć i odstawić na 20 minut. Ciasto oprószyć mąką i wyrobić rozciągając i składając. Przykryć i zostawić na 40 minut. Po tym czasie odgazować ciasto ponownie rozciągając i składając i pozostawić do wyrośnięcia na kolejne 40 minut. Jeszcze raz odgazować ciasto i zostawić w przykrytej szczelnie misce aż wyrośnie i prawie podwoi swoją objętość. Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części i przełożyć do wyłożonych papierem do pieczenia dwóch form keksowych. Szczelnie przykryć i pozostawić do ponownego wyrośnięcia, aż ciasto podejdzie do brzegów formy. Rozgrzać piekarnik do maksymalnej temperatury i włożyć foremki z chlebami. Po 20 minutach zmniejszyć temperaturę do 180º C i piec kolejne 30 minut, aż chleby ładnie się zarumienią.

sobota, 14 maja 2011

zupa z boczniaków z daktylami


Boczniak według źródła pochodzi z Chin ale obecnie jest rozszerzony po całym świecie. Rośnie również w Polsce. Należy on do grzybów uprawianych. W warunkach naturalnych spotyka się go najczęściej na pniakach topolowych i wierzbowych. Można go spotkać także na akacjach i bukach. Boczniak jest źródłem wielu witamin i substancji mineralnych. Wartość odżywcza owocników jest porównywalna z warzywami. U mnie czas na zupę z boczniaków z daktylami z książki "Kuchnia Polska" Henryka Dębskiego. 

1500 ml bulionu
500 g boczniaków
masło
60 g marchewki
80 g pietruszki 
150 g selera
100 g pora
20 g mąki pszennej
125 ml wytrawnego białego wina
kilka daktyli
natka pietruszki
sól
curry
gałka muszkatołowa

Grzyby oczyścić, obrać ze trzonków, opłukać, pokroić w paseczki, usmażyć. Warzywa umyć, obrać, opłukać, pokroić w paseczki, podsmażyć, zalać wrzącym wywarem, ugotować. Pod koniec gotowania włożyć grzyby. Masło rozgrzać, wsypać mąkę, zasmażyć nie rumieniąc, zasmażka powinna mieć jasny kremowy kolor, połączyć z zupą, winem oraz wypestkowanymi i pokrojonymi w paseczki daktylami. Chwilę gotować, doprawić do smaku solą, curry, gałką muszkatołową. Przed podanie posypać posiekaną natką pietruszki.

piątek, 13 maja 2011

ciasto ucierane z rabarbarem


Ciasto ucierane z rabarbarem, według starego wypróbowanego przepisu od życzliwej osoby. Ciasto to ma bardzo delikatną strukturę, świetnie komponuje się z każdym owocem oraz warzywem, bo rabarbar to przecież warzywo. Ciasto dodaję do akcji Ra-bar-bar.

300 g rabarbaru
50 g cukru

Umyty i obrany rabarbar pokroić w kostkę, zasypać cukrem, zostawić na co najmniej 2 godziny.


1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka mąki ziemniaczanej
200 g masła
1 szklanka cukru
2 łyżki cukru pudru
4 jajka
5 łyżek kwaśnej śmietany
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masło utrzeć z cukrem, ciągle ucierając dodawać jajka, ekstrakt waniliowy, przesiane mąki i proszek do pieczenia oraz cztery łyżki śmietany. Ciasto wlać do formy wyłożonej papierem do pieczenia na wierzch ułożyć rabarbar. Ciasto włożyć do nagrzanego piekarnika i piec około 40 minut w temperaturze 180º C. Po ostudzeniu polukrować lukrem zrobionym z jednej łyżki kwaśnej śmietany i cukru pudru.



środa, 11 maja 2011

majowy miodek


Według autorki książki "Pikantne i słodkie przetwory domowe" Małgorzaty Caprari majowy miodek, to stary ludowy specyfik na poprawę zdrowia, szczególnie wskazany w niedomaganiach wątroby, anemii i dla wszystkich rekonwalescentów. W dodatku bardzo smaczny, tak więc również osoby całkiem zdrowe mogą jeść go do chleba czy rogalika, jak zwykły miód.

200 kwiatków mlecza
500 g cukru
500 ml wody źródlanej
2 łyżki soku z cytryny

Kwiatków mleczu zebranych w pogodny dzień, nie należy myć, a jedynie otrząsnąć i ułożyć na warstwie ręczników papierowych lub lnianej ściereczce. Następnie kwiatki przełożyć do rondelka z nierdzewnej stali, zalać zimną wodą i  zagotować. Zdjąć z ognia i zostawić w wodzie na noc. Następnego dnia przecedzić, dobrze odciskając kwiatki, nie odlewać ewentualnego osadu. Dodać cukier oraz sok z cytryny i stale mieszając podgrzewać na maleńkim ogniu do chwili, gdy masa zgęstnieje do konsystencji syropu. Przelać do wyparzonego słoiczka, zamknąć wyparzoną pokrywką, ostudzić i przechowywać w lodówce.





wtorek, 10 maja 2011

szparagi zapiekane pod beszamelem


Beszamel, według tych informacji, to jeden z najprostszych i zarazem najtrudniejszych do wykonania sosów. Bardzo łatwo go przypalić, albo przesadzić z gałką muszkatołową. Ale dobrze przyrządzony jest sosem do wszystkiego. Na tym pozornie prostym do przyrządzenia sosie nacięło się już wiele amatorów dobrego smaku, a w tym nawet i tacy, którzy zdobyli już swoje ostrogi w rzemiośle gotowania. W końcu jest to sos nie byle jaki, beszamel uchodzi za jeden z najstarszych sosów, a obmyślenie jego receptury przypisuje się nadwornemu kucharzowi Ludwika XIV, Louis’owi de Béchameil. Najpierw na patelni rozgrzewamy delikatnie masło i kiedy się rozpuści, patelnię odstawiamy na bok. Wsypujemy wtedy potrzebną ilość mąki, rozcieramy ją na gładką masę i cały czas mieszając, ostrożnie wlewamy mleko, najlepiej ciepłe. Patelnię kładziemy z powrotem na gaz i doprowadzamy sos do wrzenia, oczywiście cały czas skrupulatnie mieszając. W trakcie dodajemy do smaku gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Sekret dobrego beszamelu tkwi tak naprawdę w rodzaju potrawy, której będzie akompaniował. W przypadku mięs beszamel powinien być rzadszy, a w przypadku zapiekanek gęstszy. Konsystencje sosu modyfikujemy przez zmienianie proporcji masła i mąki przy tej samej ilości mleka. Opanowanie podstaw dostarcza oczywiście chwilowej satysfakcji, większą radość sprawi nam eksperymentowanie i obmyślanie różnych wariantów tego sosu, bo też beszamel jest sosem niezwykle wdzięcznym i wiele można na jego bazie uzyskać. Wytrawni kucharze podkreślają, że tajemnica sosu beszamelowego leży w równowadze między składnikami. W żadnym z przepisów na ten sos nie znajdziemy jednak wskazówki, ile tak dokładnie należy użyć gałki muszkatołowej. Ilość gałki, którą przyprawiamy sos, zależy od jego przeznaczenia. Niektóre potrawy po dodaniu większej ilości gałki zneutralizują przyprawę, przy innych musimy uważać zarówno z gałką, jak i pieprzem czy solą. Szparagi zapiekane pod beszamelem, są jednym z moich ulubionych sposobów na podanie tego warzywa. Gotując szparagi do beszamelu, można też przygotować zupę.

500 g białych szparagów
50 g masła
50 g mąki pszennej
400 ml mleka
gałka muszkatołowa 
sól 
przyprawa warzywna
natka pietruszki

Szparagi cienko obrać, odciąć zdrewniałe końcówki, zalać wodą dodać przeprawy warzywnej, troszkę soli i zagotować. Gotować około 10 minut, odcedzić. Masło rozgrzać, zdjąć z ognia i ciągle mieszając dodawać mąkę. Wymieszać na gładką masę, dodać mleko i ciągle mieszając doprowadzić do wrzenia. Beszamel zdjąć z ognia doprawić do smaku solą i świeżo startą gałką muszkatołową. Ugotowane szparagi ułożyć w naczyniu do zapiekania, polać sosem beszamelowym. Całość zapiekać w piekarniku nagrzanym do 200º C, przez około 10 minut. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Snow-Falling-Effect