Katarzynki! Katarzynki!
- przysmak chłopca i dziewczynki.
Najsmaczniejszy upominek
To paczuszka katarzynek.
Młody, stary, duży, mały
zna ten specjał nad specjały.
Sam król pono łyka ślinkę
Gdy zobaczy Katarzynkę!
Franciszek Fenikowski
Katarzynki według źródła to polski zwyczaj świąteczny, żeński odpowiednik Andrzejek. W nocy z 24 na 25 listopada, to jest w wigilię świętej Katarzyny Aleksandryjskiej, odbywają się wróżby młodych mężczyzn dotyczące ożenku i poszukiwania partnerki. Katarzynki jako zwyczaj powszechnie obchodzony aż do XIX wieku, obchodzone u schyłku jesieni co w dawnych czasach oznaczało również zakończenie prac polowych dla chłopów, porę długich jesiennych wieczorów oraz przesilenia jesiennego, które według guślarzy było idealnym momentem na kontakt ze światem zmarłych jak i ostatnie zabawy przedadwentowe. Męskie wróżby to przede wszystkim wkładanie pod poduszkę damskich rzeczy oraz losowanie specjalnych pierniczków zwanych Katarzynkami. Od dni patronów świętych Katarzyny i Andrzeja zaczyna się w kościele Adwent, a wraz z nim przygotowania do świąt. Gospodynie podczas tych dni zaczynały między innymi przygotowywać piernikowe ciasto, a chłopcy chcący sobie powróżyć najpierw musieli wykraść kawałek ciasta. Następnie piekli z nich małe pierniczki w kształcie chmurki na których wypisywali lukrem imiona dziewcząt. Po upieczeniu wkładali je do worka i wyciągali, wróżąc sobie w ten sposób, która z dziewczyn zostanie żoną którego z chłopców.
Dziś więc znana i lubiane pierniczki Katarzynki,
które zaraz po upieczeniu są bardzo twarde i miękną po tygodniach.
Przepis autorstwa Barbary Bytnerowiczowej z książki „Ciasta domowe”.
3 łyżeczki proszku do pieczenia
Do
płynnego miodu dodać przyprawy korzenne, cukier, kakao, jajko, potem
mąkę z proszkiem do pieczenia. Zagnieść dość twarde ciasto, w razie
potrzeby jeśli ciasto jest suche i nie chce się łatwo zagnieść, warto
dodać 2 łyżki kwaśnej śmietany. Ciasto rozwałkować na grubość centymetra
i wykrawać foremką ciastka. Posmarować je z wierzchu wodą i piec na
natłuszczonej i wysypanej mąką blaszce około 12 minut w temperaturze
190º C.
Przypomniałaś mi, jak bardzo lubiłam kiedyś te pierniczki, których nie jadłam już całe wieki.
OdpowiedzUsuńProste do upieczenia są, więc...:)
prześliczne zdjęcia! no i jedne z moich ulubionych pierniczków - za smak, ale i wdzieczną nazwę :D
OdpowiedzUsuńmoje ulubione pierniczki!
OdpowiedzUsuńpomimo, że nie mam typowych foremek do katarzynek, chyba je upiekę.
w innym kształcie :]
Jak pięknie!
OdpowiedzUsuńA katarzynki to moje dzieciństwo.
Niezapomniany smak.
ale pięknie Ci wyszły :) cudne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńwzorcowe te twoje Kamilka , katarzynki, cudo
OdpowiedzUsuńPiękne Kamilko! Dawno nie jadłam katarzynek.
OdpowiedzUsuńŚliczne, wzorcowe katarzynki:) Tylko pozazdrościć foremki :)
OdpowiedzUsuńsą cudne
OdpowiedzUsuńi wyglądają zupełnie tak jak ze sklepowej paczki, tylko ładniej
Też je robiłam, chociaż z nieco innego przepisu. Są cudowne.
OdpowiedzUsuńUwielbiam te pierniczki. I wyszły Ci takie śliczne :)
OdpowiedzUsuńPiękne.
OdpowiedzUsuńFajnie, że historię przytoczyłaś :)
Ja bym niektóre jeszcze w czekoladzie zanurzyła :D
Gdyby tylko udało mi się dostać gdzieś foremkę do wykrawania tradycyjnych Katarzynek... :)
OdpowiedzUsuńO, a ja nie wiedziałam, że Katarzynki to odpowiednik Andrzejek.
OdpowiedzUsuńWyglądają wspaniale, mają piękny kształt i na pewno są pyszne :)
nie maiłam pojęcia, że wg tradycji, taka ważna jestem hi hi
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy serdecznie
Tapenda
te pierniczki to prawdziwy smak z dzieciństwa! nie jadłam ich od lat:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam te pierniczki, są takie mięciutkie
OdpowiedzUsuńTwoje zdjęcie "pożyczyła" sobie osoba prowadząca ten blog:
OdpowiedzUsuńhttp://www.dzienkucharzenia.blogspot.com/2012/12/pierniczki-katarzynki.html
Edytko, dziękuję za informację! Pozdrawiam
Usuń