Sfogliatella, to typowo neapolitańskie ciastko jadane na głównie na słodkie śniadanie. Kupić ja można w każdej cukierni czy barze. Tradycyjne sfogliatelle występują w dwóch odmianach, riccia, kręcona, jest przygotowana z listkującego się ciasta, które zawija się dookoła. Sfogliatella frolla dla odmiany robiona jest z ciasta kruchego. Obie odmiany są pyszne, jednak frolla, łatwiej upiec w domu, jest bardzo delikatna i się tak nie kruszy. Oba ciastka nadziane są farszem przygotowanym z gotowanej na mleku semoliny, z dodatkiem ricotty i aromatyzowane kandyzowaną skórką pomarańczową. Ciasto kruche można przygotować z użyciem smalcu albo masła, i najlepiej zagnieść je dzień przed planowanym pieczeniem, aby schłodzić je w lodówce. Sfogliatelle frolla, upieczone na podstawie kilku przepisów, jest przepyszne, idealnie kruche i chrupiące, trudno powstrzymać się przed podjadaniem.
400 g ricotty
500 ml mleka
140 g semoliny
110 g cukru
10 g cukru z wanilią
50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
1 jajko
szczypta soli
70 g masła
Do garnka wlać mleko, dodać sól, masło, cukry i całość zagotować. Do mleka dodać semolinę i gotować cały czas mieszając, aż masa zgęstnieje, ostudzić. W misce ubić masę z semoliny, dodać ricottę, jajko i ubić. Na samym końcu wmieszać do kremu kandyzowaną skórkę pomarańczową.
500 g mąki pszennej
180 ml wody
1 łyżeczka soli
1 łyżka miodu
220 g masła
Z podanych składników zagnieść ciasto, owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez noc.
1 jajko
cukier puder
Po tym czasie ciasto podzielić na kulki o wadze 60 gram. Na blacie posypanym mąką, każdą kulkę rozwałkować na owalny placuszek. Na cieście umieść łyżkę nadzienia, brzeg ciasta posmarować rozmąconym jajkiem i dobrze skleić ciasto. Ciastka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Blachę z ciastkami włożyć do piekarnika nagrzanego do 180° C, i piec około 17 minut, aż się ładnie zrumienią. Ciastka podawać posypane cukrem pudrem.
O tak, potwierdzam. Tylko kupić je można w całych Włoszech. Idealne do porannej kawy.
OdpowiedzUsuńAmber, jak zaczynam się nimi objadać to kończę dopiero w okolicy kolacji, pozdrawiam
UsuńA ja nigdy nie jadłam takich ciasteczek, nigdy ,a takie ślicznotki to są
OdpowiedzUsuńHm, zakasać rękawy i piec?
Aluś, zdecydowanie zakasać, buziaki!
Usuń